osiagniecia(trzech) strzelcow wyborowych

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
czorny5
Posty: 214
Rejestracja: 17 czerwca 2007, 12:02
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

osiagniecia(trzech) strzelcow wyborowych

#1 Post autor: czorny5 » 13 września 2007, 19:53

strzelec konflikt panstwo potw.traf
Simo Hayha IIws Finlandia 500+
Wasilij Zajcew IIws ZSRR 400
Matthias Hetzenauer IIws Niemcy 345


temu pierwszemu panu dodatkowo przypisuje sie 200 z pistoletu maszynowego. :D

jeremi
Posty: 40
Rejestracja: 3 marca 2007, 20:52
Kontakt:

#2 Post autor: jeremi » 13 września 2007, 22:19

Wierzyć sie nie chce. Jeśli to prawda, a nie propaganda to wielki szacunek dla tych panów.

dexter 1990
Posty: 3475
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

#3 Post autor: dexter 1990 » 14 września 2007, 05:38

podejzewam ze wyniki trzeba podzielić przez 2, przynajmniej 2 ostatnie bo to już sprawka propagandy :)

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8157
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#4 Post autor: maziek » 14 września 2007, 08:57

A ja sądzę, że Finom raczej mozna wierzyć. Wyjątkowo prawdomówny naród. Na drugim miejscu (tzn. długo, długo nic i dopiero drugie miejsce) stawiałbym Niemców. A z Sowietami to wiadomo.

Ciekawe z jakich odległości zwykle strzelał Fin, skoro używał mechanicznych przyrządów celowniczych. Przeczytałem, że średnio na jedną godzinę dnia (tzn. światła) miał jedno trafienie.
ukłony...

czorny5
Posty: 214
Rejestracja: 17 czerwca 2007, 12:02
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

#5 Post autor: czorny5 » 14 września 2007, 10:40

maziek pisze:Ciekawe z jakich odległości zwykle strzelał Fin, skoro używał mechanicznych przyrządów celowniczych. Przeczytałem, że średnio na jedną godzinę dnia (tzn. światła) miał jedno trafienie.
mam fotki na ktorych maja optyke.ale pewnie nie wszyscy mieli

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8157
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#6 Post autor: maziek » 14 września 2007, 11:11

Ciekawe, czy luneta na Mosinie jest tak zamontowana, że pomimo jej obecności można korzystać z muszki i szczerbinki? To chyba była broń identyczna z Zajcewa?
ukłony...

Awatar użytkownika
Foka
Moderator
Posty: 1199
Rejestracja: 9 marca 2006, 15:37
Lokalizacja: 3CT

#7 Post autor: Foka » 14 września 2007, 11:28

Zestawienie stare, znane od lat.
Finowie większość trafień mieli w zasadzkach - ukrywali się w zaspach, na drzewach itp, atakowali z zaskoczenia kolumnę sowiecką i odskakiwali. Odległości były poniżej 50 m.
Whoever said that the pen is mightier than the sword, has never seen the assault rifle.

The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.

Obrazek

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8157
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#8 Post autor: maziek » 14 września 2007, 12:09

Zmierzam do tego, na ile tego rodzaju strzelec jest strzelcem wyborowym. Gdzieś czytałem (może nawet natym forym) dyskusje kto jest strzelcem wyborowym a kto snajperem itd i z tego co pamiętam to definicja jest wielce płynna, pytanie więc czy Fin był strzelcem wyborowym czy po prostu wysoce skutecznym żołnierzem z karabinem. Ale to tylko tak na marginesie.
ukłony...

Awatar użytkownika
Foka
Moderator
Posty: 1199
Rejestracja: 9 marca 2006, 15:37
Lokalizacja: 3CT

#9 Post autor: Foka » 14 września 2007, 12:23

No definicja jest płynna, ale atakował on z ukrycia, z zaskoczenia, precyzyjnie wybrane cele o dużym znaczeniu dla przeciwnika i robił to z ponadprzeciętną skutecznością. Dla mnie to strzelec wyborowy.
Whoever said that the pen is mightier than the sword, has never seen the assault rifle.

The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.

Obrazek

czorny5
Posty: 214
Rejestracja: 17 czerwca 2007, 12:02
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

#10 Post autor: czorny5 » 14 września 2007, 12:38

mysle ze mozna było strzelac po mechanice. przeciez luneta na mosinie osadzona jest dosc wysoko.

a co do rozwazania snajper a strzelec wyborowy? mysle ze snajperem tudziez strzelcem wyborowym jest człowiek ktory dzieki posiadanym umiejetnosciom potrafi razic przeciwnika oddajac precyzyjne strzały z duzej odległosci.

oczywiscie sa strzały precycyjne oddane przez zwykłych przecietnych wojakow. przykładem jest smierc NELSONA. mysle ze odszymał on kulke od przypadkowego strzelca ktory akurat miał sposobnosc do niego strzelic a nie przez wyszkolonego (posiadajacego umiejetnosc) strzelca.
siedział sobie tak na maszcie i mysli "o! admirał nelson, strzele sobie a co mi tam" no i strzeli łi trafił.

Awatar użytkownika
Foka
Moderator
Posty: 1199
Rejestracja: 9 marca 2006, 15:37
Lokalizacja: 3CT

#11 Post autor: Foka » 14 września 2007, 14:53

czorny5 pisze:a co do rozwazania snajper a strzelec wyborowy? mysle ze snajperem tudziez strzelcem wyborowym jest człowiek ktory dzieki posiadanym umiejetnosciom potrafi razic przeciwnika oddajac precyzyjne strzały z duzej odległosci.
Cóż jeśli chodzi o podział sw/snajper tyle zdań ilu ludzi, a najgorętsze dyskusje są na forach gdzie udział biorą airsofciarze albo gracze jakiegoś CSa :)

"Mój osobisty" podział jest taki:

strzelec wyborowy/designated marksman - żołnierz, którzy w cyklu szkoleniowym wykazał się ponadprzeciętnymi wynikami strzeleckimi. Dostaje z przydziału SWD, kbk z lunetą (M16/M4) itp i w drużynie pełni rolę sw. Kończy jakiś 2-3 tygodniowy kurs i wraca do rodzimej jednostki. Działa jako zwykły piechociarz, w mundureze, oporządzeni itd.

snajper - wyszkolony prefesjonalista, po wielomiesięczny kursie. Ma "osobistą" broń, ghilli (jeśli trzeba), działa często w oderwaniu od sił głównych lub w raz z nimi, acz z dużą autonomią. Działa sam lub w parze.

Jest to bardzo skrótowy i po łebkach opis. Bardziej mi chodziło o podkreślenie gdzie, wg mnie, leży granica.
czorny5 pisze:oczywiscie sa strzały precycyjne oddane przez zwykłych przecietnych wojakow. przykładem jest smierc NELSONA. mysle ze odszymał on kulke od przypadkowego strzelca ktory akurat miał sposobnosc do niego strzelic a nie przez wyszkolonego (posiadajacego umiejetnosc) strzelca.
siedział sobie tak na maszcie i mysli "o! admirał nelson, strzele sobie a co mi tam" no i strzeli łi trafił.
Ale właśnie takie przypadkowe strzały oraz zaplanowane, wykonane, wielokrotne strzały odróżniają "szczęśliwego żołnierza" od sw.
Whoever said that the pen is mightier than the sword, has never seen the assault rifle.

The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.

Obrazek

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8157
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#12 Post autor: maziek » 14 września 2007, 16:08

Z tej dyskusji to tyle zapamiętałem (co mi do gustu przypadło) że w wojsku nie ma żołnierza bez etatu. Jeśli jest etat strzelca wyborowego i etat snajpera to są strzelcy w. i snajprzerzy. A jak nie to nie. Czyli o definicji długo sobie można się przekomarzać a liczy się czy w konkretnej armii są takie etaty. Ponoc (jak ten ktoś to zrekapitulował) u nas nie ma żadnych snajperów tylko strzelcy wyborowi, a i to się jakoś chyba inaczej nazywało - chyba, że mnie pamięć myli. A w wojsku nie byłem, to sie nie znam.
ukłony...

Awatar użytkownika
Foka
Moderator
Posty: 1199
Rejestracja: 9 marca 2006, 15:37
Lokalizacja: 3CT

#13 Post autor: Foka » 14 września 2007, 16:25

maziek pisze:Ponoc (jak ten ktoś to zrekapitulował) u nas nie ma żadnych snajperów tylko strzelcy wyborowi, a i to się jakoś chyba inaczej nazywało - chyba, że mnie pamięć myli. A w wojsku nie byłem, to sie nie znam.
Bo w regularnych nie ma. Specjalsi mają.
Whoever said that the pen is mightier than the sword, has never seen the assault rifle.

The 2 loudest sounds in the world: A click when you expect a bang, and a bang when you expect a click.

Obrazek

czorny5
Posty: 214
Rejestracja: 17 czerwca 2007, 12:02
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

#14 Post autor: czorny5 » 14 września 2007, 17:34

"strzelec wyborowy" to okreslenie w jezyku polskim a "snajper" to okreslenie angielskie. polskie tłumaczenie tego słowa brzmiało by ...(uwaga)"bekasiarz". od bekasa(taki ptak ang. snipe). słowo sniper pochodzi od nazwy ptaka (snipe+er(końcowka dodawana przy tworzeniu profesji))
okreslenie sniper powstało w XVIIw kiedy to angielscy oficerowie polowali na bekasy(snipe) jest to ptak bardzo czujny ktorego trudno podejsc. przestraszony wzbija sie po spiralnym torze i wielka sztuka jest w niego trafic. strzelec ktory potrafił go upolowac musiał byc naprawde zdolny.

samo słowo "sniper" pojawia sie pierwszy raz w 1773r w liscie angielskiego zołnierza ktory słuzył w indiach. okreslało dobrego strzelca. a definicja snipera jako strzelca ktory likwiduje z ukrytego stanowiska zołniezy przeciwnika pojawiła sie w 1824.

to tyle co wiem z ksiazki.[/i]

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8480
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#15 Post autor: waliza » 14 września 2007, 20:21

Pierwsze co mi wpadlo w oko- Nelson dostal z okolo 15 metrow. To byla egzekucja a nie snajper.
dwa-Finowie uzywali swojej wersji mosina wz28.
trzy-Rosyjski mosin z luneta ma ją zamocwana na montazu bocznym wiec mechaniki nie przyslania.
Rosjanie w wojnie zimowej stosowali taktyke jaka stosowali , wiec wielkie straty nie dziwia. Simo Hayha ma przypisanych 505 potwierdzonych . dystans rzadko przekraczal 100m. Czesto wlasnie jak napisaliscie finowie walili z zasadzki lub przemykali sie na tyly i sru z suomi na raz 10 rosjan albo i wiecej. Z tego co pamietam to Simo Hayha byl w parze z Suko Kolkka.Temu drugiemu przypisuje sie ponad 400 rosjan. W sumie to nie wiem czym tu sie podniecac.

Dla ciekawostki mozna dodac ze Hayha byl dlugowieczny- 1905-2002 oraz to ze nie byl w cywilu jakims maniackim mysliwym ale rolnikiem.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

ODPOWIEDZ